poniedziałek, 8 października 2018

Odpust ku czci świętego Franciszka z Asyżu

W niedzielę 7go października świętowaliśmy odpust parafialny. Był on poprzedzony nowenną, podczas której rozważaliśmy, czego może nauczyć św. Franciszek nas, katolików żyjących w XXI wieku w realiach Santa Cruz, w Boliwii. Był to błogosławiony czas. W sobotę, w ostatni wieczór nowenny, po nabożeństwie odbył się tzw. akt kulturalny, czyli występy różnych grup muzycznych, tanecznych, w większości naszych parafian na codzień realizujących swe powołanie chrzcielne w różnych grupach. z każdym rokiem akt ten się staje coraz dłuższy, coraz więcej grup chce przedstawić co przygotowało na tą jedyną noc w roku.
W niedzielę mieliśmy uroczystą Mszę o godzinie 10ej, której przewodniczyć Ojciec Biskup Antoni Reimann OFM, biskup Wikariatu Ñuflo de Chávez. W pięknej homilii Ojciec Biskup podkreślał wierność Kościołowi, która odznaczała św. Franciszka na tle wielu ruchów odnowicielskich, które działały w XIII wieku z zamiarem przywrócenia Kościołowi gorliwości ewangelicznej. Jakże podobna była sytuacja Kościoła w tamtym czasie, do tej którą przeżywamy aktualnie w naszym świecie. Tyle sekt protestanckich, tylu głosicieli rzekomej Prawdy, którzy sieją zamęt w naszych sercach, szczególnie podważając wiarygodność Kościoła, uwydatniając grzeszność jego sług. Franciszek był wierny, niczego nie czynił bez błogosławieństwa władzy kościelnej. Takiej wiary w obecność Chrystusa w Kościele, i takiego pragnienia i dążenia do jedności dzisiaj nam szczególnie potrzeba.
Po Mszy i procesji z figurą Świętego, odbył się tradycyjny festyn czyli Kermesse, ze sprzedarzą obiadu, słodyczy, loterią, występami grup dziecięcych, już od przedszkola począwszy.
Słowem: Przepiękna uroczystość!









wtorek, 31 lipca 2018

20lecie misji Sióstr Koreanek w Boliwii

W niedzielę 29 lipca 2018 świętowaliśmy w parafii 20lecie misji Sióstr Sług Serca Pana Jezusa w Boliwii, sióstr Koreanek. To one tutaj zakładały wspólnoty modlitewne, uczyły ludzi różańca, organizowały środki na budowę kaplicy i pierwsze katechezy. To one doprowadziły do zbudowania budynków przedszkola i prowadzą do dziś to dzieło, a także dzieło wsparcia dla dzieci szkolnych (w tym roku to już prawie mała szkoła, sto dzieci w sumie, rano i wieczorem, profesorowie, zebrania rodziców, rośnie w oczach to dzieło). To one prowadzą znaczną część działań pastoralnych w parafii, w koordynacji z proboszczem :P.
Na tą niedzielę Siostry przygotowały śpiewy na Mszę rocznicową, procesję z darami, ekspozycję zdjęć z historii ich obecnosći misyjnej w Boliwii (mają dwa domy, tu w Santa Cruz i w Concepcion w Wikariacie Ñuflo de Chavez), a także filmik, który Lud Boży obejrzał na zakończenie Mszy. Miała być obecna na tej mszy Matka Generalna Zgromadzenia, jednak z powodu problemów linii lotniczych, jej podróz z Korei przez Francję i Hiszpanię trwała jeden dzień dłużej i dotarła do Boliwii dopiero w poniedziałek. 
Parafianie z San Francisco potrafią być wdzięczni i też przygotowali na tę okoliczność prezenty - upominki i znakomity obiad. Poniżej parę zdjęć. Polecam Siostry Koreanki Waszej modlitwie!














V Amerykański Kongres Misyjny

Piąty Amerykański Kongres Misyjny odbył się w Santa Cruz w dniach od 10 do 14 lipca 2018 roku. Zwieńczyliśmy ponad półroczny czas przygotowań w naszych parafii, także u mnie w San Francisco. Gościliśmy 33 pielgrzymów - misjonarzy, 11 osób z Meksyku i reszta z boliwisjkiego Wikariatu Apostolskiego Ñuflo de Chavez. Przepiękna uroczystość, każdego wieczoru w parafii radosna Msza święta, której przewodniczyli księża z Meksyku (w piątek był z nami Biskup Antoni Reimann z Wikariatu), znakomicie przygotowane kolacje, wieczory kulturalne, i sobotnia akcja misyjna w dzielnicy Casanova 1 i Casanova 2.  Powiew Ducha Świętego, ożywczy, radosny, motywujący do bycia w ciąłym stanie "misji", pobudzający wszystkich katolików do aktywnego uczestnictwa w życiu Kościoła i do głoszenia po opłotkach radości Ewangelii. 
Jestem dumny z moich parafian, spisali się na złoty medal, orgniazacja (jak na Boliwię) na najwyższym poziomie,  nasi goście byli pod wrażeniem... no i zapraszają do Meksyku :D Teraz "tylko" wcielić w życie postanowienia i konkluzje Kongresu, hehehe :D :D :D

sobota, 2 czerwca 2018

Z Bożego Ciała 2018

Przesyłam parę fotek z Bożego Ciała. Rano mieliśmy celebrację w parafii, w tym roku z procesją po dzielnicy San Francisco Sur. Popołudniu na stadionie Tahuichi Aguilera, ponad 33.000 wiernych.





czwartek, 19 kwietnia 2018

Niezwykła BAROKOWA niedziela

15 kwietnia 2018 roku to ważna data w historii naszej młodej parafii. Tego dnia zagościli u nas muzycy z dwóch grup muzycznych odtwarzających oryginalne zapisy nutowe sporządzone około 300 lat temu przez mieszkańców Chiquitanii zamieszkujących redukcje jezuickie. Towarzyszyli śpiewem i muzyką instrumentalną na pierwszej mszy o 7ej rano (chór AECANTORES) i o 10ej (orkiestra i chór z Santiago de Chiquitos). Śpiewali części stałe mszy, a po celebracji obie grupy dały krótki recital. Dla większości moich parafian była to być może jedyna okazja w życiu posłuchać na żywo muzyki poważnej, mało tego, mieć żywy kontakt z ich dziedzictwem narodowym. 
Zdjęcia i filmy na naszym profilu facebookowym.



piątek, 9 marca 2018

Trzecia rocznica powstania Parafii św. Franciszka

W niedzielę 4 marca obchodziliśmy trzecią rocznicę utworzenia naszej parafii San Francisco de Asis. Jak zwykle przy takiej okazji nie zabrakło balonów, pięknych dekoracji i małego kiermaszu ubrań i jedzenia. Zaprosiłem z kazaniem Księdza Jarka Dziedzica, kapłana Diecezji Siedleckiej, który pracuje od czterech lat w Prałaturze Aiquile, w górach. Przepiękna była to uroczystość. Teraz szykujemy się do Wielkiego Tygodnia.






sobota, 30 grudnia 2017

Po Bożym Narodzeniu 2017

Z pozdrowieniem bożonarodzeniowym donoszę, że nic nowego się nie dzieje w mojej parafii. Zamknęliśmy rok w duszpasterstwie fantastyczną Nowenną przed Bożym Narodzeniem i Szkołą Bożonarodzeniową (Escuela czy też Curso Navideno). Wyszło w tym roku znakomicie, dużo lepiej niż rok temu. Szczególnie w dzielnicach, w barriach, z dużo większą ilością dzieci uczestniczących w codziennych modlitwach. W parafii też, rankami, ponad 130 dzieci przychodziło na zajęcia Escuela Navidena. Trzeba zaznaczyć wyśmienite zaangażowanie i przygotowanie młodych katechistów, pod czujnym i czułym okiem Siostry Franciski. Apogeum tego czasu była Pasterka, czy też Msza de Nochebuena z pięknie przygotowanymi śpiewami przez połączone siły wszystkich grup muzycznych z parafii i z przygotowanym chórem dzieci. Dzieci, które uczestniczyły w Curso Navideno po raz pierwszy miałe swoje specjalne miejsce w ławkach w kościele podczas tej mszy, można je było też nieco bardziej zaangażować i zainteresować. Wraz z prezentacją pieśni bożonarodzeniowych w ramach konkursu przed Pasterką, wszystko trwało równe 3 godziny, ale dzieci się nie męczyły, dorośli chyba też nie, sądząc po tym, że jeszcze długo po Mszy trwało dzielenie się radością Bożego Narodzenia przed kościołem. W sam dzień Bożego Narodzenia ja się udałem do Domu Dziecka (Hogar de la Esperanza) na Mszę dla dzieci tam przebywających, a nasza młodzież wraz z Siostrami poszła na najbiedniejsze barria z pewną misją: głosić, że Bóg jest z nami i podzielić się paroma słodkimi drobiazgami.







Sytuacja w kraju jest coraz bardziej napięta. Już 37 dni trwa protest medyków przeciw nowemu prawu karnemu. Prawo to pozwala stawiać zarzuty i grożą surowsze kary lekarzom, którzy dokonują niedbałych diagnoz i przyczyniają się do śmierci lub kalectwa pacjentów (poziom wykształcenia medycznego jest dramatyczny, a służba zdrowia to nie służba ale potężne przedsiębiorstwo... już o tym kiedyś pisałem). Nikt tu specjalnie nie zastanawia się nad tym, czy postulaty lekarzy są słuszne czy nie... ważne, że protestują przeciw rządowi, przeciw prezydentowi. A ten wszem i wobec orzekł, poprzez "niezawisłych" sędziów Trybunału Konstytucyjnego, że ma poniżej kręgosłupa wolę narodu wyrażoną w referendum rok temu, i będzie kandydował na prezydenta czwarty raz. Bo przecież nie ma innej alternatywy dla Boliwii, kraju, która podąża szeroką drogą do bycia socjalistycznym rajem na Ziemi... niestety na wzór bratnich Wenezueli i Kuby. Ludzie już mają dość obecnej władzy i skoro się ich nie słucha, zaczynają podnosić już nie głos, ale barykady. I tak oto stoimy przed groźbą sparaliżowania ruchu drogowego w całej Boliwii od nowego roku. Już była blokada drogi (bloqueo) prowadzącej z Santa Cruz do Brazylii i na północ do Concepcion y Trinidadu. Siostra Franciszka wraz z wychowawczyniami z przedszkola wracała z  jednodniowej wycieczki i ... w Puerto Pailas stała 10 godzin w bloqueo. Ja wracałem od ks. Artura z La Asunta dzień później i załapałem się na objazd przed nowy, najdłuższy w Boliwii most przez Rio Grande i wróciłem do domu od strony Okinawa y Montero. Bloqueo już dwukrotnie milicja rozbijała gazem i pałami, ale w sumie blokada trwa już czwarty dzień. Bo do protestu lekarzy przyłączają się wszyscy. Od wtorku swój udział zapowiada transport ciężki, czyli tiry. A to oznacza... największy policzek dla rządu. Zobaczymy co się będzie działo. Zapowiada się ciekawy rok. Wybory prezydenckie dopiero w październiku lub listopadzie 2019 roku, a Evo i Alvaro i ich poplecznicy z partii MAS (Ruch ku Socjalizmowi) nie oddadzą władzy ot tak... Najbardziej bezczelne są wizyty Moralesa u Papieża Franciszka, gdzie jak sam mówi, skarży się na biskupów pochodzących spoza Boliwii, którzy jego zdaniem "nie są z Ludem" i politykują (a przecież jedynie domagają się respektowania praw człowieka i bronią życia). 
Ja już nie politykuję zatem, tylko kończę ten długi wpis dziękując za modlitwy, wielkie wsparcie duchowe jakie od Was otrzymuję i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2018.
Niech Boża Dziecina błogosławi!

Odpust ku czci świętego Franciszka z Asyżu

W niedzielę 7go października świętowaliśmy odpust parafialny. Był on poprzedzony nowenną, podczas której rozważaliśmy, czego może nauczyć ś...